Dostawy skroplonego gazu ziemnego spadną z rekordowych poziomów w miarę osłabiania wzrostu gospodarczego na świecie i pojawieniu się nadmiaru energii u konsumentów – podają źródła branżowe.

W zeszłym roku import LNG wzrósł o 13% do 354,7 mln ton po wzroście produkcji w nowych zakładach w USA, Rosji i Australii, jak podała francuska grupa GIIGNL w raporcie rocznym. W 2019 roku zatwierdzono kolejne projekty produkcji paliwa, co zagwarantuje, że podaż będzie rosła.

– Rok 2019 był rekordowy dla branży LNG, zarówno pod względem wielkości importu, jak i podjętych nowych decyzji inwestycyjnych – powiedział Jean-Marie Dauger, prezes GIIGNL. – W najbliższym czasie destrukcyjny wpływ wybuchu pandemii Covid-19 na gospodarki krajów importujących wywrze presję na obniżenie popytu na LNG na już zapełnionym po brzegi rynku.

Wirus ograniczył zużycie energii, ponieważ sporo sektorów gospodarki zostało zmuszonych do zawieszenia działalności. To skłoniło niektórych importerów do ograniczenia przesyłek LNG lub odłożenia ich na później. Decyzja o budowie nowej fali projektów LNG została podana w wątpliwość przez spadek cen gazu.

Grupa nie oszacowała jeszcze wpływu pandemii na sektor. Można jednak już wyciągnąć pewne wnioski.

Dynamika importu

Podczas gdy liczba krajów importujących (42) pozostała na niezmienionym poziomie, Europa wyróżniała się 76% wzrostem zakupów netto w porównaniu z rokiem poprzednim, pomagając wchłonąć nadmiar surowca z rynku.

Azja pozostała wiodącym regionem konsumpcyjnym, chociaż jej udział w całkowitym imporcie spadł do 69% z 76% w 2018 roku. Przesyłki do wszystkich krajów z wyjątkiem ustalonych rynków Japonii, Korei Południowej i Tajwanu wzrosły, chociaż wzrost Chin spowolnił do 14% z 38% rok wcześniej.

Zmiany w eksporcie

USA były najszybciej rozwijającym się producentem, a Europa stała się ich głównym rynkiem, przyjmując 38% eksportu. Rosja zwiększyła produkcję dzięki otwarciu terminala Jamał LNG.

USA chcą zostać trzecim co do wielkości eksporterem, podczas gdy Katar utrzymał swoją koronę z niewielką przewagą nad Australią.

Handel i wysyłka

Podaż w USA pomogła w dalszym rozwoju handlu LNG. Kraj stał się największym dostawcą tego paliwa, odpowiadającym za jedną piątą wolumenów spotowych i krótkoterminowych.

Według GIIGNL kontrakty na okres krótszy niż cztery lata stanowiły 34% całkowitego importu, w porównaniu z 32% w 2018 roku. Rzeczywiste wolumeny spot, dostarczone w ciągu trzech miesięcy od daty transakcji, również nieznacznie wzrosły.

Na koniec 2019 roku na rynku znajdowało się 601 tankowców LNG, co oznacza wzrost netto o 38 w porównaniu z rokiem poprzednim. Średnia stawka czarterowa spot dla statku o pojemności 160 000 metrów sześciennych spadła o ponad 20% w 2019 roku, do 69 337 USD dziennie.

Źródło: GospodarkaMorska

Recommended Posts